Koncert Operowy „Gdyby nie miłość, byłaby nicość”

„Jestem pozytywnie zaskoczona! Niesamowite przeżycie dla mnie, choć kompletnie nie interesowałam się taką muzyką; artyści naprawdę nie do opisania według mnie, wiedzieli jak przykuć uwagę młodych. Super!”

„Chciałbym w tym miejscu pogratulować SKN Elektroenergetyka za to, że wspaniale poradzili sobie z organizacją. Myślę, że ten koncert stworzył ogromny potencjał, aby kultywować tego typu wydarzenia na Politechnice.”

„chapeau bas, proszę Państwa, chapeau bas!
dziękuję za cudowny wieczór!”

Takie wrażenia odnieśliście po koncercie operowym, jaki miał miejsce 19 marca w Auli Magna Centrum Wykładowego Politechniki Poznańskiej. Swoimi głosami przez 2 godziny zachwycała nas trójka przyjaciół i utalentowanych artystów: Dorota Grzywaczyk – sopran, Agnieszka Sokolnicka – sopran, Wojciech Sokolnicki – tenor, a na fortepianie akompaniowała im Anna Starzec. Prelegentką była Katarzyna Węglicka. To niecodziennie wydarzenie odbyło się pod honorowym patronatem Jego Magnificencji Rektora Politechniki Poznańskiej prof. dr hab. inż. Tomasza Łodygowskiego oraz Uczelnianego Centrum Kultury PP i Radia Afera.

Frekwencja przerosła oczekiwania organizatorów. Okazała Aula Centrum Wykładowego mająca 665 miejsc siedzących pomieściła ok. 800 osób pragnących być świadkami niezwykłego widowiska. Niektórzy musieli stać, inni siedzieli na schodach, jednak nie przeszkadzało to nikomu w zachwycaniu się koncertem. Wśród publiczności nie zabrakło Jego Magnificencji Rektora Politechniki Poznańskiej prof. dr hab. inż. Tomasza Łodygowskiego, prorektorów, pracowników PP. Najliczniejszą grupą byli jednak  młodzi ludzie, studenci wszystkich poznańskich uczelni, dla których głownie był zorganizowany ten koncert operowy.

Skąd pomysł?

8 przyjaciół podczas 8-godzinnego czekania na powrót do Polski, poznała na włoskim lotnisku charyzmatycznego śpiewaka Wojciecha Sokolnickiego, który okazał się doskonałym kompanem w czasie oczekiwania na samolot do kraju.  To przypadkowe spotkanie przerodziło się w przyjaźń. Wojtek zaproponował zorganizowanie koncertu dla nowopoznanych znajomych i wtedy zrodziła się koncepcja: „Dlaczego nie zrobić tego na większą skalę? Niech usłyszą Was inni!” I w taki to sposób

doszło do spotkań z Rektorem PP, który zaufał studentom i wsparł nasz projekt finansowo, dzięki czemu wstęp był darmowy. Przy organizacji pracowali przede wszystkim przyjaciele z Włoch oraz członkowie studenckiego koła naukowego SKN Elektroenergetyka przy pomocy Uczniowskiego Centrum Kultury pod dowództwem Pani Dyrektor Marzeny Howorskiej i pracowników CW.

Plakaty, zaproszenia, promocja w radiu, internecie, na uczelniach, nagłośnienie, sprawy organizacyjne itd. Tak pracowaliśmy przez 2 miesiące do pamiętnego wieczoru 19 marca.

Artyści to młodzi ludzie o nietuzinkowych głosach, którzy uświetnili swoimi występami niejedną polską, jak i zagraniczną scenę. Tego wieczoru podzieli się z nami swoją pasją śpiewając arie o tematyce miłosnej. W repertuarze nie zabrakło arii z „Upiora w Operze”, „Carmen” czy słynnej opery „Tosca”. Mogliśmy usłyszeć „Ave Maria” w wersji Schuberta, jak i Kacziniego. Punktem kulminacyjnym było wykonanie przez naszych artystów utworu, który został wprowadzony do Opery przez Andreę Bocelliego i Sarah Brightman – „Time to say goodbye”. Wojtek, Agnieszka, Dorota oraz Ania byli oklaskiwani przez całą salę na stojąco kilka razy. Był to niesamowity widok. Wtedy wszyscy uświadomili sobie, że było warto poświęcić czas i dać z siebie wszystko, by stworzyć coś cudownego zarówno dla artystów, jak i odbiorców. Muzycy po koncercie powiedzieli, że energia, jaką otrzymali od publiczności była niesamowita i dała im jeszcze więcej motywacji, by uczynić ten wieczór wyjątkowym.

Sądzę, że doskonałym podsumowaniem są słowa Jego Magnificencji Rektora Politechniki Poznańskiej, które skierował do wypełnionej sali, jak i głównych aktorów wieczoru: „Miłość jest jak matematyka. Dzieląc się nią, można ją pomnożyć. Wy dziś podzieliliście się z nami swoją miłością do muzyki, do opery. Pomnożyliście swoje grono odbiorców i zwolenników.”

Z punktu widzenia nas jako organizatorów sądzę, że ten koncert operowy otworzył przed nami wiele drzwi, pokazał nowe możliwości, pomógł nam spełnić marzenia, a przede wszystkim przełamać stereotyp, iż studenci nie obcują z wysoką kulturą. Jestem przekonana, że o artystach jeszcze nieraz usłyszymy, a Koncert Operowy „Gdyby nie miłość, byłaby nicość.” to dopiero początek przygody, która będzie kontynuowana.

Jagoda Gołek